Gdzie obowiązuje czterodniowy tydzień pracy? W praktyce testowany jest już na całym świecie, w tym m.in. na Islandii, w Belgii, Nowej Zelandii, Wielkiej Brytanii czy w Hiszpanii, gdzie
Struktura portfela na 2022 rok. W proporcjach składowych mojego portfela zaszło od 6 miesięcy tak mało zmian, że mógłbym je tylko pokrótce streścić: (Na wysokim poziomie) jest w nim teraz około 47% akcji, 17% metali i surowców oraz 36% obligacji i gotówki, głównie w PLN.
To także prywatne konta, gdzie ukryjesz swoje cyfrowe skarby w bezpiecznym i regulowanym portfelu krypto – eToro Money Wallet. Dostępny na systemy iOS i Android, jest jak sejf, w którym przechowasz ponad 120 topowych kryptowalut — mamy tu na myśli gigantów rynku, takich jak BTC, ETH, DOGE, TRX, ADA i innych.
Znajdowanie i używanie biletu. Odblokuj telefon. Przyłóż tylną część telefonu do czytnika biletów na kilka sekund. Gdy bilet zostanie zaakceptowany, pojawi się niebieska ikona potwierdzenia. Otwórz aplikację Portfel Google . Przewiń w górę, aby znaleźć bilet. Bilety na nadchodzące wydarzenia mogą pojawiać się w sekcji
Według mnie taki portfel jest idealny szczególnie na IKZE, gdzie limity wpłat są mniejsze. I jeśli ktoś chce, może robić tu dopłaty i transakcje kupna raz w roku. Kluczowa będzie przede wszystkim konsekwencja i regularność. Rynek wykona resztę pracy za nas, a na osłodę będziemy mieć niższe podatki na PIT.
Kliknij link, aby pobrać lub zaktualizować Steam. Następnie kliknij swój profil w prawym górnym rogu strony głównej Steam. Wybierz Szczegóły konta. Zobaczysz saldo swojego portfela Steam i kilka innych informacji. Kliknij Wyświetl historię zakupów. Steam wyświetli całą historię zakupów w następnym oknie. Możesz przewinąć w
RKJLf. 18:11 Zgubiony portfel w domu - Nie wiem gdzie jest !Siemka wszystkim .Zgubiłem ostatnio mój portfel z 200 zł w mam pojęcia gdzie może , nie pamiętam gdzie go ostatnio porady co do odnalezienia ; / ? 18:13 Jesteś pewien, że w domu?Z czasem na pewno się znajdzie, ale ja na Twoim miejscu przeszukałbym spodnie, bluzy, kurtki itd. 18:14 odpowiedzXinjin155 MYTH DEEP SPACE 9 Nie szukaj, prędzej czy później sam się znajdzie. 18:14 odpowiedzzanonimizowany77152931 Generał Jak jeździsz samochodem, to warto sprawdzić każdy i pozostaje dokładnie przeczesać dom począwszy od ubrań po wszelkie zakamarki. 18:30😱 bardziej chorego tematu nie mogłeś założyć przecież nikt z forum za Tobą nie latał to jakim cudem mamy wiedzieć gdzie zgubiłeś portfel Sam musisz sobie przypomnieć kiedy ostatnio miałeś go w rękach 18:56 Proponuję sprawdzić w lewej kieszeni twoich czarnych jeansów, tam ostatnio go widziałem. 22:10😱 Psss... Jak to mówią: domowego złodzieja nie upilnujesz! 22:17 ile ty masz lat? 10? Jakim trzeba byc debilem aby zakladac takie tematy?
zapytał(a) o 17:15 Gdzie jest mój portfel, do jasnego grzyba? Odpowiedzi blocked odpowiedział(a) o 18:58 Na półce z dildami, obok pojemnika ze sztuczną spermą blocked odpowiedział(a) o 17:17 Obok satelity ktorej nie posiadasz :) MeyMej odpowiedział(a) o 17:43 W sklepie, nigdy go nie miałeś. Pamiętasz? Granna. odpowiedział(a) o 09:10 Tam, gdzie go położyłeś :) Do grzyba? Idź do lasu, albo zajrzyj w kąty łazienki. Uważasz, że znasz lepszą odpowiedź? lub
Chcesz podejrzeć jak zachowuje się mój pasywny portfel ETF w Finax? No to jest już taka możliwość. Dziś wyjaśniam po co go założyłem. No i jak tam Wasze postanowienia noworoczne, np. te związane z poprawianiem stanu finansów osobistych? [Tu strategiczna pauza, żeby każdy mógł wpaść w chwilę zadumy] 🙂 Zmieniając temat: potrzebowałem specjalnej okazji żeby coś dla Was napisać, więc dzisiaj – przy okazji moich urodzin – mam mały prezent. Kilka dni temu upubliczniłem pasywną część mojego portfela inwestycyjnego prowadzonego u słowackiego robo-doradcy Finax. Od tej pory każdy może do niego zajrzeć oraz śledzić historię inwestycji. To tylko fragment mojego całego portfela inwestycyjnego, którego największą częścią są obecnie inwestycje w akcje na rynku amerykańskim (głównie spółek dywidendowych). Uzupełniają go pożyczki dla inwestorów na rynku nieruchomości, gotówka czekająca na kolejne okazje inwestycyjne, oraz śladowe ilości bezpośrednio kupowanych ETF-ów, obligacji skarbowych indeksowanych inflacją i akcji polskich spółek. Przez ubiegłe dwa lata moją głowę zajmowała przede wszystkim budowa akcyjnej części portfela (skoncentrowanej w USA), której celem było zapewnienie bieżącego strumienia wypłat z dywidend w wysokości rocznie (ok. 200 tys. zł). Tutaj liczy się dla mnie najbardziej bieżący cashflow, a nie stopa zwrotu z inwestycji, o czym pisałem już szczegółowo w artykule „Mentalny aspekt inwestowania, czyli dlaczego inwestuję tak a nie inaczej”. Jako, że powyższy cel niemalże udało mi się osiągnąć (na dzisiaj spółki z mojego portfela płacą mi już dokładnie rocznie i kwota ta z roku na rok się zwiększa), to przystępuję do kolejnego etapu: budowy pasywnej części portfela. Ma ona zupełnie inne cele: zapewnić globalną dywersyfikację, wiernie odzwierciedlać indeksy giełd światowych oraz napędzać działanie procentu składanego dzięki akumulacji dywidend. Krótko mówiąc próbuję pogodzić w moim portfelu dwa podejścia: Zapewnienie strumienia bieżących przychodów pokrywających koszty życia (bez konieczności pracy zarobkowej i dodatkowo bez uszczuplania posiadanego kapitału) – to się odbywa być może kosztem stopu zwrotu z inwestycji, ale daje spokój ducha – nawet wtedy, gdy nie podejmuję żadnych dodatkowych decyzji inwestycyjnych (np. nie sprzedaję części akcji). Tę rolę pełni aktywnie zarządzany portfel dywidendowy (+ inne źródła, np. pożyczki). Osiąganie długoterminowo przeciętnych i jednocześnie satysfakcjonujących stóp zwrotu – odpowiadających długoterminowym zmianom kluczowych indeksów giełd USA, innych rynków rozwiniętych oraz krajów rozwijających się (emerging markets). Tę rolę pełnić będzie właśnie pasywny portfel ETF-ów. Jakimi założeniami kieruję się przy budowie pasywnej części portfela? Dlaczego zdecydowałem się budować go w Finax? Ile pieniędzy już do niego wpłaciłem i ile planuję dopłacić? Zapraszam do lektury niedługiego wpisu. A na koniec zdradzam, jaką niespodziankę szykuję dla osób, które skorzystały dwa lata temu z oferty „Prąd dla Finansowych Ninja” od Lumi. 🙂 Dlaczego warto inwestować poprzez ETF-y? Jeśli nie czytaliście jeszcze artykułów dotyczących inwestowania poprzez ETF-y, to kompleksowo naświetliłem temat w tych czterech wpisach: Co zamiast lokat bankowych? Przegląd alternatyw, czyli jak rozpocząć inwestowanie Jak inwestować poprzez ETF-y? Opcje dla leniwych i aktywnych – podstawy i wstęp do tematu Promocja Finax dla #KFN, czyli jak inwestować w ETF-y tanio, łatwo i bez zajmowania głowy WNOP 143: Robo-doradca Finax i pasywne inwestowanie w pytaniach i odpowiedziach – Przemek Barankiewicz Mówiąc w dużym uproszczeniu inwestowanie poprzez ETF-y jest niskokosztową alternatywą dla inwestowania w znacznie droższych, polskich towarzystwach funduszy inwestycyjnych (TFI). Dodatkowo pasywne ETF-y, poprzez wierne odwzorowanie konkretnych indeksów giełdowych, historycznie dawały w długim terminie lepsze stopy zwrotu niż 80%–85% aktywnie zarządzanych funduszy (im dłuższy termin, tym więcej aktywnie zarządzanych funduszy przegrywa z benchmarkami, które naśladują ETF-y). Jeszcze kilka lat temu dostęp do ETF-ów dla inwestorów z Polski był znacznie utrudniony. Na szczęście ta sytuacja systematycznie się zmienia: Polskie domy maklerskie dodają zagraniczne ETF-y do swojej oferty (brawa dla DM BOŚ, mBank i XTB). Pojawiają się nowe ETF-y notowane na GPW (brawa dla Beta Securities). Mamy bezpośredni dostęp do światowych ETF-ów za pośrednictwem zagranicznych biur maklerskich (Interactive Brokers, Lynx, Degiro itd.) Możemy korzystać z usług robo-doradców (brawo Finax). Każdy musi indywidualnie zdecydować, czy chce w ogóle budować taki pasywny portfel ETF-ów, czy woli to robić samodzielnie (poprzez polskie lub zagraniczne biura maklerskie), czy może woli skorzystać z usług robo-doradcy ułatwiającego i automatyzującego budowę portfela oraz systematycznie przeprowadzającego jego rebalansowanie (dla jasności: usługi robo-doradcy to dodatkowy koszt!). Takim robo-doradcą jest słowacki Finax, gdzie udało mi się wynegocjować bardzo dobre warunki. Czytelnicy mojego bloga mogą dożywotnio bezprowizyjnie zasilać konto w Finax kwotami nawet od 100 zł (zniesiona prowizja za niskie wpłaty), a uczestnicy „Klanu Finansowych Ninja” – mają zredukowaną o połowę opłatę za zarządzanie portfelem i wynosi ona zaledwie 0,6% rocznie (brutto). To świetny deal – zwłaszcza dla osób, które chcą systematycznie budować globalnie zdywersyfikowany portfel ETF-ów bez zastanawiania się nad składaniem zleceń i pilnowaniem kiedy co kupić i co sprzedać w ramach rebalansowania portfela. A jak wyszło z naszych testów strategii Finax przeprowadzonych z Jackiem Lempartem taki rebalancing poprawia wynik portfela inwestycyjnego nawet o pół punktu procentowego rocznie (co w zasadzie pokrywa opłatę ponoszoną przez Klanowiczów na rzecz Finax). Wyniki Finax w Polsce – na 17 lutego 2021 r. Powiedzieć, że moja wspólna oferta z Finax spotkała się z Waszym zainteresowaniem… to jak nic nie powiedzieć. Generalnie – w kilka miesięcy udowodniliście, że gotowi jesteście dać szansę rozwiązaniom umożliwiającym zautomatyzowane, niskokosztowe inwestowanie i bardzo mnie to cieszy. Oddaję głos liczbom. 🙂 Finax w Polsce to według stanu na 17 lutego 2021 r.: 3824 klientów z Polski. 15,2 mln EUR aktywów polskich klientów. A jak dużą grupę wśród klientów Finax stanowią Czytelnicy „Jak oszczędzać pieniądze” oraz uczestnicy „Klanu Finansowych Ninja”? 1812 osób zarejestrowało się w Finax z mojego polecenia, czyli 47% wszystkich klientów Finax w Polsce. Osoby te odpowiadają za 8,2 mln EUR aktywów, czyli 54% wszystkich aktywów Finax w Polsce. Co ciekawsze tylko 847 klientów to Klanowicze. Pozostali to Czytelnicy bloga korzystający ze zniesienia opłaty za niskie wpłaty. Dla jasności: w Polsce Finax dopiero się rozpędza. Robo-doradca obecny jest także na Słowacji, w Czechach, na Węgrzech oraz w Chorwacji. Łącznie firma posiada już klientów i 109 mln EUR aktywów w zarządzaniu. Dylematy związane z budową pasywnego portfela Pomimo, że jestem od lat zwolennikiem inwestowania pasywnego – zwłaszcza w indeksy giełdy amerykańskiej (przypominam, że do inwestowania poprzez ETF-y zachęcałem już w 2014 r.) – to jednak od 2017 r. miałem olbrzymie wątpliwości co do kupowania mojego ulubionego indeksu S&P 500. Wyceny firm wchodzących w jego skład coraz bardziej odklejały się od fundamentalnej wartości tych spółek i wartość indeksu była wyższa niż jego długoterminowa średnia. Mówiąc w dużym uproszczeniu uważałem (i nadal uważam), że S&P 500 jest zbyt drogi. A ja nie lubię kupować drogo. 😉 Z drugiej strony – jest to dokładnie ta sama pułapka myślenia, w którą wpadłem w 2015 roku, gdy uciekłem z rynków finansowych spodziewając się, że „już za chwilę kolejny kryzys”. Przez rok cieszyłem się, że „lepiej wyjść za wcześnie niż za późno”, a potem już tylko… patrzyłem biernie na wzrosty rynku i zastanawiałem się, jak powinna wyglądać moja strategia inwestycyjna, aby działała bez względu na to, czy rynek jest fundamentalnie drogi czy tani. Te obawy były jednym z powodów, dla których postawiłem na budowę portfela dywidendowego, bo o ile indeksy jako całość mogą się wydawać drogie, to nawet na drogim rynku można znaleźć spółki „undervalued” – takie, których rynek z różnych powodów nie docenia, chociaż mają dobre fundamenty, dobre perspektywy oraz na bieżąco zarabiają pieniądze. Samodzielna budowa portfela spółek ma jednak szereg wad: trzeba pogłębiać swoją wiedzę, na bieżąco analizować fundamenty i wyniki spółek (co jest czasochłonne), być systematycznym i do tego jeszcze zachowywać olbrzymią dyscyplinę i pokorę. Cały czas pojawiają się także wątpliwości – no bo kimże ja jestem żeby dobrze selekcjonować spółki? Nie mam kierunkowego wykształcenia, nie pracowałem w branży finansowej, nie jestem CFA… Pocieszam się, że Warren Buffett też nie ma CFA ;-), no ale On i tak jest na trochę innej orbicie (pod względem wiedzy i doświadczenia). Tak jak pisałem, mój portfel spółek spełnia już niemal w pełni podstawowy cel swojego istnienia (płaci około dywidend rocznie). Chociaż mam w nim też spółki wzrostowe i staram się zachowywać dyscyplinę zakupu wyłącznie przecenionych spółek, to jednak nie łudzę się, że w zakresie wzrostu wartości portfel ten pokona indeks największych amerykańskich spółek. Prawdopodobnie to nie nastąpi, bo inwestuję głównie w ustabilizowane biznesy o mniejszym potencjale wzrostu. Mają płacić regularnie dywidendy, a nie śrubować wzrosty. I w to miejsce właśnie „cała na biało” wchodzi pasywna część portfela inwestycyjnego, której budowę właśnie rozpoczynam. Dla jasności: od lat posiadam ETF-y na kontach IKE i IKZE, ale dotychczas była to tylko malusieńka część mojego kapitału inwestycyjnego. Nadeszła pora na więcej. Tam nie ma żadnej selekcji spółek i ewentualnych błędów z tym związanych. Tam nie ma też dylematów „kimże ja jestem…?”. Kupując indeks = kupuję szeroki rynek i wynik tego rynku. I to w tej części portfela w zupełności mi wystarczy… Co robię z wpływającymi dywidendami? Dopóki nie potrzebuję żyć z dywidend, to je reinwestuję kupując za nie akcje tych firm, które są w danej chwili najtańsze. Inaczej mówiąc pieniądze wracają na rynek pracować w akcjach tych spółek, które w momencie ich zakupów są „undervalued” i zazwyczaj są to inne spółki niż te, które wypłaciły mi dywidendy. Ten ostani aspekt jest często pomijany w dyskusjach o portfelach dywidendowych. W odróżnieniu od spółek niewypłacających dywidend – da się tutaj robić w pewnym sensie „rebalancing” portela dokupując z wpływów dywidendowych papiery innych spółek… albo akumulując kapitał na zakupy w czasach rynkowych spadków / bessy. Cele portfela pasywnego Portfel pasywny – oparty na ETF-ach – ma zaadresować największe bolączki mojego portfela dywidendowego, a w szczególności poprawić dywersyfikację moich inwestycji. Swoje przemyślenia mogę podsumować następująco: Obecnie mam olbrzymią ekspozycję na giełdę w USA, więc mój portfel ETF-owy powinien skupić się na inwestowaniu w innych częściach świata (poza USA). Nie wierzę szczególnie w potencjał PLN, więc sporą część środków lokuję w walutach obcych – zwłaszcza, że moja firma dostarcza mi cały czas strumień złotówek. Fundamentalnie wierzę w rynek akcji i fundamentalnie uważam, że obligacje notowane na rynku mają trudny czas przed sobą. Ze względu na to, że mam dużą pozycję gotówkową + perspektywy na wracanie gotówki z pożyczek + dużą odporność na spadki, to nie mam potrzeby posiadania w swoim portfelu obligacji (których główną rolę jest ograniczanie zmienności portfela). Jako uzupełnienie portfela dywidendowego idealnie pasowałyby mi ETF-y akcyjny ex-US, czyli ETF obejmujący wszystkie rynki akcji z pominięciem USA, ale mam tutaj kilka „ale”, które wymieniam poniżej. Chcę dywersyfikować biura maklerskie i chociaż mam status inwestora profesjonalnego i mogę kupować amerykańskie ETF-y w biurze maklerskim Interactive Brokers, to niekoniecznie chcę tam budować także mój portfel pasywny. Zwłaszcza, że amerykańskie prawo spadkowe jest dosyć pokręcone z perspektywy inwestora indywidualnego. ETF-y amerykańskie są fajne (niższe opłaty, większa płynność, dłuższa historia), ale co do zasady są to ETF-y dystrybuujące dywidendy – a tego akurat w portfelu pasywnym nie potrzebuję. Wolę ETF-y akumulujące dywidendy i stopniowo potęgujące siłę procentu składanego. W Europie nie ma prostego ETF-a ex-US (wszystkie rynki akcji poza USA), więc musiałbym portfel pasywny poskładać z kilku różnych ETF-ów, gdybym chciał pominąć USA… … ale też jest tak, że obiektywnie mój portfel dywidendowy nie pokrywa się z indeksami z USA, bo ja kupuję spółki z założenia undervalued… i niestety w swoim portfelu nie mam wielu spółek, które chciałbym mieć, a które po prostu są za drogie. To właśnie te spółki, które najwięcej ważą np. w indeksie S&P 500. Tu zakup ETF-a na ten indeks mógłby właśnie mi pomóc korzystać z hossy na papierach, których indywidualnie nie chcę wkładać do portfela przy bieżących wycenach. Dodatkowo w portfelu dywidendowym inwestuję tylko w duże spółki o kapitalizacji przekraczającej 10 miliardów dolarów. Co do zasady nie mam więc średnich (2–10 mld $) i małych spółek (mniej niż 2 mld $ kapitalizacji), więc te segmenty dobrze byłoby odzwierciedlić właśnie odpowiednimi ETF-ami = S&P MidCap 400 (400 średnich spółek) i Russell 2000 (2000 najmniejszych spółek) żeby jednak mieć szerszą ekspozycję na największy rynek na świecie. Czyli z jednej strony jestem mocno obkupiony w akcje z USA, ale z drugiej – ze względu na swoje preferencje pomijam całe segmenty amerykańskiego rynku giełdowego, chociaż stanowi on ponad 50% łącznej kapitalizacji wszystkich spółek notowanych na wszystkich giełdach świata. Jednocześnie nie czuję się źle z przeważaniem portfela akcjami firm z USA, bo w naturalny sposób są one zdywersyfikowane globalnie – zwłaszcza te największe korporacje, które prowadzą działalność w skali globalnej i ich biznes jako całość jest stosunkowo odporny na lokalne zawirowania i kryzysy. Na to wszystko nakłada się jeszcze oczekiwanie pełnej pasywności w ETF-owej części portfela. Nie chce mi się wymieniać walut, składać zleceń, pilnować cyklicznego rebalancingu portfela, ani zastanawiać się które ETF-y w danej chwili dokupić i w jakich proporcach. W pewnym sensie Finax jest dla mnie idealnym rozwiązaniem (i spełnia też kryterium dywersyfikacji biur maklerskich). Owszem – kosztuje mnie 0,5% rocznie, ale z drugiej strony – jego obsługa sprowadza się do wykonania przelewu w PLN (lub EUR) na ich konto. Nic więcej. Środki same dzielone są w taki sposób, aby dokonywać zakupów za każdą przelaną kwotę zgodnie z określoną wcześniej strategią. Nie muszę nawet zaglądać na konto i widzieć, czy jestem na plusie czy na minusie (i ile). Nastawiając się na długi termin, po prostu chcę systematycznie dopłacać pieniądze do portfela, bez każdorazowego roztrząsania, czy EUR (za które kupowane są ETF-y) ma korzystny kurs wymiany czy nie… Tutaj fundamentem sukcesu w długim terminie ma być systematyczność. Mój publiczny portfel w Finax Nie ukrywam, że mam w tym swój dodatkowy cel. Podjąłem decyzję, że mój portfel ETF-ów w Finax będzie publiczny, dzięki czemu każdy będzie mógł zweryfikować, jak zachowuje się on w długim terminie i na ile realizacja prostej strategii (sprowadzającej się do cyklicznych przelewów) pozwala uzyskać zadowalający efekt. Dla jasności: wcale nie wiem czego się spodziewać w krótkim terminie. Tak jak pisałem wcześniej, uważam, że giełda amerykańska odkleiła się od fundamentów, więc prędzej czy później doświadczymy korekty lub nawet większych spadków. Rzekłbym, że jest to wysoce prawdopodobne, ale nie chcę się zakładać z rynkiem… Po prostu biorę to co daje. Uczciwie mówiąc – to liczę na zjazd rynków i dokupienie przy niższych wycenach. 😉 Początkowo zastanawiałem się nad konstrukcją indywidualnego portfela w programie Finax Elite (dostępnym dla depozytów powyżej EUR). To taki wariant oferty, w którym Finax pozwala klientom indywidualnie budować portfel wybierając składowe spośród 30 ETF-ów i zrobić to w dowolnych pasujących im proporcjach. Owszem – wtedy portfel idealnie odzwierciedlałby moje oczekiwania, ale jednocześnie byłby mało reprezentatywny (bo mało kto wchodzi z takim kapitałem na start). Zdecydowałem się go więc oprzeć na jednej ze standardowych strategii Finax, w których portfele składają się z maksymalnie 10 ETF-ów (akcyjnych i obligacyjnych). Jeśli będę miał potrzebę wyjścia poza standardowy skład portfeli w Finax, to po prostu kupować będę inne ETF-y na moich kontach maklerskich (w pierwszej kolejności IKE i IKZE, a powyżej – na opodatkowanych) – w szczególności myślę tu o powiększeniu pozycji ETF-ów na rynki rozwijające się (EM). Dla jasności: w przyszłości – już po zbudowaniu tej pasywnej części portfela w Finax – nie wykluczam przejścia na ofertę Elite i dokonania pasujących do mnie zmian w tym portfelu. Ale raczej nie wydarzy się to prędko. Zdecydowałem, że portfel w Finax budowany będzie w strategii 100:0, czyli 100% akcji i zero obligacji. Tu znowu wyjaśnię, że nie jestem takim kamikadze, by w stu procentach polegać wyłącznie na akcjach. Tak jak pisałem wcześniej mam sporą pozycję gotówkową, sporo kapitału pracującego w pożyczkach oraz dodatkowo, troszkę kapitału w polskich obligacjach skarbowych indeksowanych inflacją… a do tego moja firma nadal generuje „free cash flow”. W Finaxie jestem więc w stanie pozwolić sobie na dosyć agresywną alokację skupiając się wyłącznie na ETF-ach akcyjnych. W co inwestuje Finax w strategii 100:0? Łącznie kupowanych jest sześć ETF-ów w następujących proporcjach: Duże spółki z USA = 38,5% = iShares Core S&P 500 UCITS ETF (SXR8) Średnie spółki z USA = 9% = SPDR S&P 400 US Mid Cap UCITS ETF (SPY4) Małe spółki z USA = 6% = SPDR Russell 2000 US Small Cap UCITS ETF (ZPRR) Duże spółki z EU = 19,5% = db x-trackers Stoxx Europe 600 UCITS ETF (XSX6) Małe spółki z EU = 6% = db x-trackers MSCI Europe Small Cap Index UCITS ETF (XXSC) Rynki rozwijające się (EM) = 19,5% = iShares Core MSCI EM IMI UCITS ETF (IS3N) Pozostałe 1,5% = pozycja gotówkowa (na opłaty itp.) Jak widać USA odpowiada łącznie za 53,5% zakupów w tym portfelu. 6 miesięcy portfela przed upublicznieniem Udostępniany przeze mnie portfel istnieje tak naprawdę od sierpnia 2020 r. Wtedy to wpłaciłem do niego testowo zł. Portfel pierwotnie prowadzony był w strategii 80:20, czyli 80% akcji i 20% obligacji i skonstruowany był z 10 ETF-ów. Proporcje zakupów tych ETF-ów ustawione są na sztywno w każdej z 11 strategii Finax. Przez pół roku, czyli do 8 lutego 2021 r., portfel dał stopę zwrotu = 14,8%. Wyjątkowo dobry wynik, na który złożyły się spore wzrosty małych i średnich spółek amerykańskich oraz rynków wschodzących (szczegóły niżej). Strategia budowy publicznego portfela w Finax W ubiegłym tygodniu dopłaciłem do portfela zł i zmieniłem jego strategię na 100:0. Finax wymienił od razu PLN na EUR i wczoraj ( dokonał zakupów ETF-ów do tego portfela. To co więc zobaczycie za chwilę publicznie, to aktualny stan portfela: Startujemy od zł wpłaconego kapitału. Oczywiście wartość portfela wyrażona w PLN będzie się wahać z zależności od kursu EUR oraz notowań poszczególnych ETF-ów. Poza tym na koncie było już ok. 1400 zł zysku wypracowanego przez ostatnie pół roku z początkowej, niskiej wpłaty. Co miesiąc do końca roku będę wpłacał do portfela kolejne zł. Mówiąc w dużym uproszczeniu chcę w ciągu roku podwoić wartość wpłaconego kapitału. W przypadku, gdy indeks S&P 500 spadnie o 20% od szczytu notowań (ATH) = podwyższę comiesięczne wpłaty do portfela w Finax lub jednorazowo wpłacę większą kwotę. Na koniec roku zdecyduję, czy zmieniam parametry dopłat do portfela. Subiektywnym benchmarkiem (punktem odniesienia) dla portfela pasywnego w Finax jest… mój portfel indywidualnych akcji. Jeśli stopa zwrotu z portfela Finax będzie przekraczać stopę zwrotu z mojego portfela akcji (wzrost wyceny spółek + dywidenda), to będzie znaczyć, że portfel pasywny osiąga satysfakcjonujące rezultaty. 🙂 A sam portfel możecie od dzisiaj podglądać tutaj: Dwie kolejne niespodzianki na moje urodziny I na koniec – z okazji moich dzisiejszych urodzin – mam dla Was jeszcze dwie niespodzianki-zapowiedzi: Po pierwsze: pracuję nad udostępnieniem nowej, dobrej oferty energetycznej dla tych wszystkich, którzy dwa lata temu skorzystali z promocji „Prąd dla Finansowych Ninja” od Lumi. Kończy nam się okres 2-letniej promocji, więc… musimy wykonać jakiś kolejny ruch, aby nadal cieszyć się tańszym prądem niż ten oficjalnie dostępny. Szczegóły – w najbliższych tygodniach. Proszę jeszcze o nieco cierpliwości. Po drugie: jutro ukaże się jubileuszowy, setny odcinek podcastu „Zaprojektuj Swoje Życie”, w którym jestem specjalnym gościem. Rozmowa o tyle ciekawa, że poruszamy tam również sporo wątków inwestycyjnych, więc po prostu zachęcam Was do przesłuchania (zwłaszcza, że mój podcast od dłuższego czasu się nie ukazuje). Macieju – serdecznie gratuluję dotrwania do setnego odcinka ZSŻ! Premiera = czwartek o 16:00 na stronie audycji, a poniżej moje krótkie zaproszenie. 🙂 I ostatnia sprawa: systematycznie pytacie mnie, czy można teraz dołączyć do „Klanu Finansowych Ninja”. Niestety – obecnie nie ma takiej możliwości, ale gorąco polecam zapisanie się na listę oczekujących. Zapisy ruszą po raz kolejny prawdopodobnie w kwietniu / maju 2021 i jest mocno niewykluczone, że będzie to jedyna tura zapisów w tym roku (jeszcze nad tym myślę). Szczegóły = bliżej terminu. I to tyle w tym szczególnym dla mnie dniu. Życzę Wam miłego wieczoru, dnia czy kiedykolwiek czytacie ten artykuł. 🙂
Utrata pieniędzy, sprzętu elektronicznego, a przede wszystkim dokumentów może skutecznie zepsuć nam wymarzoną podróż. Eksperci podróży ze przedstawiają kilka skutecznych rozwiązań, dzięki którym możemy uchronić się przed kradzieżą i zminimalizować ryzyko utraty cennych przedmiotów. Nie jest tajemnicą, że turyści i podróżnicy to grupa, która szczególnie często pada ofiarą kradzieży. Nie zawsze trzeba jednak złodzieja, czasem wystarczy chwila nieuwagi i problem gotowy. Z praktycznego punktu widzenia najwięcej kosztować nas może utrata dokumentów podczas pobytu zagranicą, równie często jednak tracimy przedmioty o dużej wartości materialnej i sentymentalnej. Stres, dodatkowe formalności i nieplanowane wydatki skutecznie zepsują nam wymarzoną podróż. Na szczęście możemy się chronić, łącząc sprawdzone metody doświadczonych podróżników z bardzo sprytnym elektronicznym gadżetem. Punkt 1.: Bądź czujny i korzystaj ze sprawdzonych rozwiązań Dworce, lotniska, zatłoczone miejsca publiczne, środki komunikacji, wszystko to miejsca, w których łatwo paść ofiarą tak kradzieży, jak własnej nieuwagi. Warto więc stosować się do dwóch prostych zasad. Po pierwsze, nie spuszczamy z oczu bagażu. Po drugie, każdy z naszych cennych przedmiotów powinien być przechowywany w wyznaczonym wcześniej miejscu. Pierwsza zasada jest oczywista, druga natomiast pozwoli nam na szybkie sprawdzenie, czy wszystko jest na swoim miejscu oraz ograniczy pole naszej uwagi do najważniejszych elementów. Powinniśmy zatem ustalić, gdzie trzymamy portfel, gdzie przechowujemy dokumenty, a gdzie sprzęt elektroniczny. Najcenniejsze przedmioty trzymamy dyskretnie i blisko ciała. Nasze torby i plecaki nie powinny sprawiać wrażenia drogich, nie zaszkodzi im jednak, jeśli będą charakterystyczne. Dzięki temu łatwiej je na upilnować, a krzykliwy kolor może zniechęcić potencjalnego złodzieja, który przecież nie chce rzucać się w oczy. Wszelkie zabezpieczenia, takie jak kłódki i siatki bagażowe, powinny być dobrze eksponowane, złodziej zawsze wybiera jak najłatwiejszy cel. Nigdy nie powinniśmy zostawiać cennych przedmiotów w samochodach. Punkt 2.: Nie wkładaj wszystkich jajek do jednego koszyka Poszczególne cenne przedmioty zawsze powinniśmy przechowywać osobno. W ten sposób możemy zminimalizować ewentualne straty. Gotówkę trzymamy w innym miejscu niż dokumenty i karty bankowe. Drobne pieniądze wraz z mało istotnymi wizytówkami i kartami możemy przełożyć do osobnego portfela, który będziemy trzymać w torbie lub kieszeni – tak „wypchany” może posłużyć nam jako atrapa na wypadek próby kradzieży. Warto także zaopatrzyć się w kserokopię dokumentów tożsamości (przede wszystkim paszportu) oraz dodatkowo ich skany przesłać sobie na e-mail. Ułatwi to nam formalności w przypadku utraty oryginałów. Podczas dłuższych wypraw metodę dzielenia dobytku z powodzeniem opłaca się stosować do kont bankowych. Podstawowy budżet wyprawy możemy przechowywać na rachunku niezaopatrzonym w kartę płatniczą, a na kilka osobnych rachunków z kartami i niskim dziennym limitem wypłat przelewać mniejsze kwoty przeznaczone na bieżące wydatki. Numer telefoniczny do banku warto zapisać i nosić przy sobie na wypadek konieczności blokowania rachunku. „Niezależnie od metod i miejsc przechowywania zawsze dbajmy o dyskrecję. Dużej gotówki nie trzymajmy w drogim i rzucającym się w oczy portfelu, a do aparatu fotograficznego wystarczy nam szmaciana torba, lepiej zrezygnować z profesjonalnie prezentujących się pokrowców.” – doradza Ewelina, doradca podróży ze Punkt 3.: Sięgnij po nowoczesne technologie Podczas podróży chcemy podziwiać i doświadczać, a nie wciąż łapać się nerwowo za kieszenie. Chcemy wznosić oczy ku pięknym widokom i monumentalnym zabytkom, a nie wciąż rozglądać się podejrzliwie. Dlatego właśnie warto przyprawić zwykłą ludzką przezorność szczyptą innowacyjnej technologii. Na rynku aplikacji mobilnych i elektronicznych gadżetów istnieją rozwiązania, które świetnie nadają się do ochrony naszych przedmiotów podczas podróży. Mowa tutaj o elektronicznych lokalizatorach, takich jak chociażby działający w oparciu o technologię Bluetooth Duet wraz z aplikacją mobilną PROTAG. Jak to działa? Sprawa jest prosta. Urządzenie ma postać lekkiej plastikowej kostki o rozmiarach pięciozłotówki, którą można łatwo przymocować do dowolnego przedmiotu, dyskretnie umieścić w torbie, lub wykorzystać jako brelok. Duet łączy się z naszym smartfonem przy użyciu aplikacji mobilnej. Połączone urządzenia działają jak elektroniczny strażnik. Duet pilnuje telefonu, a telefon Duetu wraz z przedmiotami, do których ten ostatni został przymocowany. Wystarczy, że telefon i Duet oddalą się od siebie na 10-20 metrów, by w obydwu urządzeniach uruchomił się sygnał alarmowy i wibracja. W ten sposób możemy zabezpieczyć się przed własną nieuwagą, jak również zlokalizować w tłumie kieszonkowca. Z telefonem możemy powiązać nawet do 10 Duetów i dzięki temu zabezpieczyć wszystkie najcenniejsze przedmioty. Pamiętajmy, żadna technologia nie zastąpi naszej własnej roztropności. Urządzenia takie jak Duet ( mogą jednak okazać się bardzo sprytnym uzupełnieniem tradycyjnych metod zabezpieczania dobytku podczas podróży.
Znajdź swój portfel i zacznij płacić kontrahentom i użytkownikom. Let's help you find a bitcoin wallet. Answer the following questions to create a list of wallets that meet your needs. Mobile wallets Portable and convenient; ideal when making transactions face-to-face Designed to use QR codes to make quick and seamless transactions App marketplaces can delist/remove wallet making it difficult to receive future updates Damage or loss of device can potentially lead to loss of funds Desktop wallets Environment enables users to have complete control over funds Some desktop wallets offer hardware wallet support, or can operate as full nodes Difficult to utilize QR codes when making transactions Susceptible to bitcoin-stealing malware/spyware/viruses Hardware wallets One of the most secure methods to store funds Ideal for storing large amounts of bitcoin Difficult to use while mobile; not designed for scanning QR codes Loss of device without proper backup can make funds unrecoverable New Show wallets ideal for new users. Note: This option is unavailable based on your previous selections. or Experienced Show all of the wallets. Control Note: This option is unavailable based on your previous selections. Some wallets give you full control over your bitcoin. This means no third party can freeze or take away your funds. You are still responsible, however, for securing and backing up your wallet. Validation Note: This option is unavailable based on your previous selections. Some wallets have the ability to operate as a full node. This means no trust in a third party is required when processing transactions. Full nodes provide a high level of security, but they require a large amount of memory. Transparency Note: This option is unavailable based on your previous selections. Some wallets are open-source and can be built deterministically, a process of compiling software which ensures the resulting code can be reproduced to help ensure it hasn't been tampered with. Environment Note: This option is unavailable based on your previous selections. Some wallets can be loaded on computers which are vulnerable to malware. Securing your computer, using a strong passphrase, moving most of your funds to cold store or enabling 2FA or multifactor authentication can help you protect your bitcoin. Privacy Note: This option is unavailable based on your previous selections. Some wallets make it harder to spy on your transactions by rotating addresses. They do not disclose information to peers on the network. They can also optionally let you setup and use Tor as a proxy to prevent others from associating transactions with your IP address. Fees Note: This option is unavailable based on your previous selections. Some wallets give you full control over setting the fee paid to the bitcoin network before making a transaction, or modifying it afterward, to ensure that your transactions are confirmed in a timely manner without paying more than you have to. 2FA Note: This option is unavailable based on your previous selections. Two-factor authentication (2FA) is a way to add additional security to your wallet. The first 'factor' is your password for your wallet. The second 'factor' is a verification code retrieved via text message or from an app on a mobile device. 2FA is conceptually similar to a security token device that banks in some countries require for online banking. It likely requires relying on the availability of a third party to provide the service. Bech32 Note: This option is unavailable based on your previous selections. Bech32 is a special address format made possible by SegWit (see the feature description for SegWit for more info). This address format is also known as 'bc1 addresses'. Some bitcoin wallets and services do not yet support sending or receiving to Bech32 addresses. Full Node Note: This option is unavailable based on your previous selections. Some wallets fully validate transactions and blocks. Almost all full nodes help the network by accepting transactions and blocks from other full nodes, validating those transactions and blocks, and then relaying them to further full nodes. Hardware Wallet Note: This option is unavailable based on your previous selections. Some wallets can pair and connect to a hardware wallet in addition to being able to send to them. While sending to a hardware wallet is something most all wallets can do, being able to pair with one is a unique feature. This feature enables you to be able to send and receive directly to and from a hardware wallet. Legacy Addresses Note: This option is unavailable based on your previous selections. Most wallets have the ability to send and receive with legacy bitcoin addresses. Legacy addresses start with 1 or 3 (as opposed to starting with bc1). Without legacy address support, you may not be able to receive bitcoin from older wallets or exchanges. Lightning Note: This option is unavailable based on your previous selections. Some wallets support transactions on the Lightning Network. The Lightning Network is new and somewhat experimental. It supports transferring bitcoin without having to record each transaction on the blockchain, resulting in faster transactions and lower fees. Multisig Note: This option is unavailable based on your previous selections. Some wallets have the ability to require more than one key to authorize a transaction. This can be used to divide responsibility and control over multiple parties. SegWit Note: This option is unavailable based on your previous selections. Some wallets support SegWit, which uses block chain space more efficiently. This helps reduce fees paid by helping the Bitcoin network scale and sets the foundation for second layer solutions such as the Lightning Network. Below is a list of wallets available for your operating system Sort by: No matching wallets found Please update your search criteria and try again. Browse wallets Use the wallet selector to find wallets that match your search criteria.
gdzie jest mój portfel