Lời bài hát Jacek Kaczmarski - Przepowiednia Jana Chrzciciela, lời dịch bài hát Przepowiednia Jana Chrzciciela sang tiếng Việt. Nghe bài hát Jacek Kaczmarski - Przepowiednia Jana Chrzciciela trực tuyến miễn phí. Jan Paweł II bez wątpienia jest jednym z najbardziej znanych Polaków na świecie. Papieża większość osób kojarzy jak uśmiechniętego i przepełnionego radością człowieka,który cieszył się każdą chwilą. - Określiłbym ten czas obecny jako czas drugiego zamachu na Jana Pawła II. Trzeba go zniszczyć, osłabić jego autorytet, wyszydzić jego święte imię - stwierdził metropolita krakowski. W krakowskim Kościele po emisji reportażu "Franciszkańska 3" słychać także inne głosy. Apr 7, 2019 - Explore Lee Binkowski's board "Saint John Paul II" on Pinterest. See more ideas about john paul ii, john paul, pope saint john paul ii. Jest to przepowiednia która w większej części już się spełniła więc wszystko wskazuje na to że wypełni się do końca. Jerzy Bereś, Prophecy II. The manifestation Prophecy II took place on the 1st of March 1968 at the Krzysztofory Gallery. It was Jerzy Bereś' second performance under the same title, since the first one (Prophecy I) had been hosted two months earlier (January 6) at the Foksal Gallery. The artist saw both manifestations as a programme statement. 3gLNMN. W sobot​ę 13 maja miał nastąpić koniec świata. Taką wizję jeszcze do niedawna roztaczał niedoszły zabójca Jana Pawła II a miała ona być zawarta w trzeciej tajemnicy fatimskiej. Także spora część katolików wierzy w ten mit, choć sam Kościół zachowuje do tego dystans. Przewidywanych dat końca świata było już zresztą wiele. Zupełnie zaś niedawno rozważał to poważnie jeden z najwyższych urzędów państwowych z siedzibą w Warszawie. Karol Wójcicki, serwis "Z głową w gwiazdach"W sobot​ę 13 maja miał nastąpić koniec świata. Taką wizję jeszcze do niedawna roztaczał niedoszły zabójca Jana Pawła II a miała ona być zawarta w trzeciej tajemnicy fatimskiej. Także spora część katolików wierzy w ten mit, choć sam Kościół zachowuje do tego dystans. Przewidywanych dat końca świata było już zresztą wiele. Zupełnie zaś niedawno rozważał to poważnie jeden z najwyższych urzędów państwowych z siedzibą w końca świata rozpala emocje ludzkości, od pradawnych czasów - odkąd kora mózgowa człowieka ukształtowała się na tyle, że zdał sobie sprawę z przemijania. I do dziś ludzkie pojęcie nie ogarnia początku i końca istnienia. Bo jeżeli był początek, to co było przed początkiem? A jeżeli trzeba się spodziewać końca, to co będzie po tym końcu?Odkąd Chrystus zapowiedział swe powtórne przyjście na ziemię, a ludzkość zaczęła liczyć lata ery nowożytnej, pojawiają się różne przepowiednie końca świata. Żadna z nich jak dotąd nie spełniła się. Wieszczono globalne konflikty, bunt maszyn i przebiegunowanie Ziemi. Wokół wizji końca świata tylko pod koniec XX wieku samozwańczy prorocy zgromadzili wokół siebie liczne, wpływowe i groźne według skruszonego zamachowcaTen koniec świata miał nastąpić w setną rocznicę objawień fatimskich. Jeżeli ktoś czyta ten artykuł w niedzielę 14 maja i później, to znaczy, że przepowiednia końca świata w setną rocznicę objawień fatimskich nie spełniła tej dacie mówił niedoszły zabójca papieża Jana Pawła II Mehmet Ali Agca. 59-letni dziś zamachowiec przed czterema laty wydał książkę "Obiecali mi raj", opisującą kulisy zamachu na Jana Pawła II. Utrzymuje w niej, że zabicie papieża zlecił mu ajatollah Chomeini, były polityczny wódz Iranu i przywódca duchowy tamtejszych muzułmanów (zleceniodawcy zamachu do dziś nie zostali ustaleni). Data, według Agcy, była nieprzypadkowa - 64. rocznica objawień fatimskich, 13 maja 1981 roku. Plan i przesłanie zamachu miało być na tyle precyzyjne, że Agca pociągnął za spust o (choć różne źródła podają również godziny i Dokładnie o 64 lata wcześniej trojgu małoletnim pastuszkom z portugalskiej Fatimy objawiła się święta zlecenie przez Chomeiniego zabicia papieża, który głosił miłość, pokój i potrzebę pojednania między religiami, może dziwić i zaskakiwać, ale Ali Agca w swojej książce tak tłumaczy intencje swoich rzekomych zleceniodawców z Iranu:"Chcieli zabić nie tyle z wrogości, ile dlatego, żeby urzeczywistnić to, co oni uznają za prawdziwą trzecią tajemnicę Fatimy. Zdaniem muzułmanów w Portugalii ukazała się córa Mahometa Fatima, która miała przepowiedzieć koniec Watykanu i początek nowej ery, w której świat miał się znaleźć w objęciach islamu" - pisze Agca i tłumaczy, że śmierć papieża miałaby przyspieszyć powrót islamskiego mesjasza, a w rezultacie koniec takiego świata, jaki znaliśmy aż do jednak jeszcze nie jest zapowiedź daty domniemanego końca świata. Pada ona w kolejnym fragmencie książki."Musimy mieć świadomość, że idzie na nas fala islamu. Tej fali islamu nie powstrzyma się bez przelewu krwi. I to z obu stron. 13 maja 2017 roku to data sprzyjająca rozpętaniu piekła i ostatecznemu pożegnaniu zachodniego świata. Czy te plany się powiodą? Jestem dziś zdania, że nie. Uważam, że prawda rzeczywiście kryje się w Chrystusie. On jest potężniejszy od demonów, potężniejszy od fanatyzmu islamskiego. I weźmie górę" - zapewnia Mehmet Ali Agca."Nic takiego nie powiedziałem"Słowa niedoszłego zabójcy papieża wymagałyby chwili zastanowienia, gdyby nie to, że od początku, gdy zaczął publicznie zabierać głos, podawał sprzeczne i wykluczające się informacje na temat inspiratorów zamachu. Przypisywał odpowiedzialność muzułmanom, Bułgarom, Rosjanom, a nawet dostojnikom Stolicy książce Jacka Tacika "Zamach. Jan Paweł II - 13 maja 1981, spisek, śledztwo, spowiedź", która trafiła właśnie do księgarń, Ali Agca otwartym tekstem podważa wiarygodność… swojej własnej książki. Tej, w której oskarżył Chomeiniego o zlecenie zamachu i w której przewidywał koniec świata na 13 maja 2017 roku."Ta książka nie ma żadnej wartości. Wyrzućmy ją na margines historii. Nic takiego papieżowi nie powiedziałem" - mówi Tacikowi Ali Agca, odnosząc się do sprawy rzekomego zlecenia zamachu przez Chomeiniego."Kłamie pan teraz czy w książce?" - docieka reporter "Czarno na białym" TVN24, który jako pierwszy polski dziennikarz przeprowadził wywiad z zamachowcem."Oskarżyłem Chomeiniego, bo to kryminalista, który ma na sumieniu setki tysięcy niewinnych ludzi" - stwierdził Ali koniec świata nastąpi w 2099 rokuW książce Jacka Tacika Ali Agca podaje kolejną, inną niż początkowo, datę końca świata."Narodziłem się na nowo 13 maja 1981 roku na placu Świętego Piotra. To był rok zerowy. Zostałem wysłany na ziemię przez Stwórcę, żeby powiedzieć o zbliżającym się końcu świata. 31 grudnia 2099 roku będzie ostatnim dniem ludzi na tej planecie. (...) Za kilkadziesiąt lat wszystko się skończy, zgaśnie światło. Nikt nie będzie pamiętał o Bułgarach, Martelli [włoski sędzia nadzorujący jedno ze śledztw w sprawie zamachu - przyp. red.] i Orlandi [świecki urzędnik Watykanu, którego córka została porwana w 1983 roku. Jedna z hipotez mówiła o tym, że porywacze mieli chcieć ją wymienić na siedzącego w więzieniu Ali Agcę. Sprawa do dziś niewyjaśniona - przyp. red.]. Napiszemy historię na nowo, ale tam... w raju" - czytamy na kartach książki "Zamach".Najprawdopodobniej ze względu na to, że Ali Agca nie ma pięknego życiorysu i od lat pozostaje wyjątkowo niekonsekwentny zarówno w relacjach o przeszłości, jak i w wizjach świata, jego przepowiednie nie budzą większych fatimskie a koniec świataJednak objawienia fatimskie, których setna rocznica przypada właśnie 13 maja tego roku, są postrzegane przez część katolików jako ten moment w historii Kościoła, w którym faktycznie padła zapowiedź końca świata. Została ona wyrażona w trzeciej trójce dzieci miała ukazać się Matka Boska / Źródło: Wikipedia Tajemnica ta, ujawniona dopiero przez Jana Pawła II w 2000 roku, ukazuje anioła z ognistym mieczem nawołującego do pokuty ludzi żyjących na ziemi. Jest w niej wizja w połowie zrujnowanego wielkiego miasta, przez które kroczy Ojciec Święty i modli się za dusze martwych ludzi, których napotyka na swojej drodze. Gdy po przejściu przez miasto dochodzi do szczytu góry, na której stoi krzyż, zostaje zabity strzałami z łuku i z broni palnej przez żołnierzy. Po nim w podobny sposób śmierć ponoszą biskupi, kapłani, zakonnicy i zakonnice oraz wiele osób świeckich, mężczyzn i kobiet różnych klas i pozycji. Pod dwoma ramionami krzyża zaś dwaj aniołowie zbierają do kryształowych naczyń krew męczenników i skrapiają nią dusze zbliżające się do katolików upatruje w symbolach z trzeciej tajemnicy fatimskiej wizji końca świata między innymi dlatego, że objawienia w Fatimie zostały uznane i potwierdzone przez urząd nauczycielski Kościoła. Warto w tym miejscu podkreślić, że zostały uznane same objawienia, a nie apokaliptyczna interpretacja trzeciej temat domniemanej wizji końca świata z trzeciej tajemnicy fatimskiej powstały liczne artykuły, książki i prywatne internetowe wywody. Czesław Ryszka - z wykształcenia teolog, katolicki pisarz i publicysta, obecnie senator RP - uważa, że apokaliptyczne interpretacje trzeciej tajemnicy fatimskiej nasiliły się po zamachach na World Trade Center 11 września 2001 roku. Pojawiły się też spekulacje o czwartej tajemnicy fatimskiej, której Kościół jakoby nie chce wyjawić. Jak pisze Ryszka na łamach katolickiego tygodnika "Niedziela" ( aby przeciąć te spekulacje Jan Paweł II spotkał się w listopadzie 2001 roku z siostrą Łucją (w 1917 roku była jednym z trojga dzieci, które doznały objawień), która zapewniła go, że w kwestii trzeciej tajemnicy „wszystko zostało opublikowane i nie ma już więcej żadnej tajemnicy”. Cztery lata później, tuż przed śmiercią, siostra Łucja potwierdziła, że Jan Paweł II wiernie odtworzył treść przekazanej mu trzeciej tajemnicy fatimskiej."Fatimę trzeba widzieć nie tyle jako zapowiedź apokaliptycznych katastrof, ile jako wielki apel do człowieka o ducha ofiary, o nawrócenie i pokutę, aby spełniła się zapowiedź zwycięstwa Niepokalanego Serca Maryi. To niezwykle optymistyczny dla nas scenariusz zbawczego finału" - konstatuje Czesław Ryszka w "Niedzieli".Objawienia a przepowiednie przyszłościPokusom wiernych, chcących widzieć w trzeciej tajemnicy fatimskiej wizję końca świata, dał odpór kardynał Joseph Ratzinger, wówczas prefekt watykańskiej Kongregacji Nauki Wiary (obecnie papież w stanie spoczynku Benedykt XVI). We wrześniu 2000 roku zamieścił na łamach "L'Osservatore Romano" komentarz teologiczny."Kto się spodziewał sensacyjnych przepowiedni apokaliptycznych o końcu świata lub o przyszłych wydarzeniach historycznych, z pewnością dozna zawodu. Fatima nie pozwala nam zaspokoić tego rodzaju ciekawości, podobnie zresztą jak cała wiara chrześcijańska nie chce i nie może być pożywką dla naszej ciekawości" - stwierdza kardynał jednak wcale nie oznacza, że końca świata nie będzie. Będzie, bo jak zapowiedział sam Jezus Chrystus, powtórnie przyjdzie na ziemię - naucza Kościół. „Lecz o dniu owym i godzinie nikt nie wie, nawet aniołowie niebiescy, tylko sam Ojciec” - mówi Chrystus cytowany przez świętego Mateusza Ewangelistę (Mt 24, 36). Dla chrześcijan, którzy uważnie czytają Biblię, sprawa jest więc raz na zawsze rozstrzygnięta - skoro o końcu świata wie tylko Bóg Ojciec, to nie wie o nim ani Maryja - matka Chrystusa - ani samozwańczy prorocy na ziemi. Nie ma co tego ludzie koniec świata roztrząsają. Jak mówi filozof Roman Kubicki, "w tym słabym świecie myśl o końcu świata jest mocna, wyrazista i to może pociągać; bo w tym świecie bez wartości koniec świata jest wartością. I to jest mocne, to jest duże, to poraża i to zastanawia".Destrukcyjna wiara w kres czasówWizja końca świata nie jest tylko podstawą teoretycznych i filozoficznych rozważań. Niektórych popycha do działania. Nie zawsze dobrego i słusznego. Kościół ostrzega więc wiernych przed sektami i fałszywymi Longin Pastusiak naliczył kilkadziesiąt znaczących w skali międzynarodowej sekt głoszących rychły koniec świata. W tym dwie, których zbrodnie wstrząsnęły swego czasu światową opinią 18 listopada 1978 roku 914 członków sekty Świątynia Ludu popełniło zbiorowe samobójstwo w dżungli na terenie Gujany. Wszyscy wypili lemoniadę zaprawioną cyjankiem. Lider tej sekty Jim Jones był owładnięty manią przepowiadania nadchodzącego końca świata. „Kiedy władze amerykańskie zainteresowały się tą grupą w związku z ucieczkami niektórych jej członków, pozostali postanowili popełnić zbiorowe samobójstwo, co miało stanowić akt heroizmu i przenieść ich w wyższą, doskonalszą formę istnienia, a także miało być ucieczką z doczesnego świata zła” – twierdzi naszym czasom jest zamach w tokijskim metrze z 20 marca 1995 roku. Członkowie sekty Najwyższa Prawda rozpylili w tunelach gaz paraliżujący system nerwowy człowieka. Zginęło wówczas dwanaście osób, a tysiące zostało ciężko okaleczonych. „Uczeni tej sekty eksperymentowali z broniami śmiercionośnymi - chemicznymi, laserowymi, biologicznymi i konwencjonalnymi, aby udowodnić słuszność nieuchronności kataklizmu światowego, zapowiadanego przez ich proroka” – pisze autor publikacji „Sekty religijne o końcu świata” zamieszczonej na łamach dwumiesięcznika "Res Humana".To najgroźniejsze i skrajne przypadki. Magnetyzm tajemnicy końca świata jest jednak tak wielki, że porywa nie tylko ekstremistów, ale całe masy ludzi różnych wyznań i światopoglądów. Bywa to brzemienne w poważne skutki, ale bywa też na przełomie tysiącleciZacznijmy od poważnych. Pod koniec XX wieku cały świat, a przynajmniej jego skomputeryzowana część, zaczął przygotowywać się na skutki przewidywanego globalnego kataklizmu, zwanego wdzięcznie "pluskwą milenijną". Miał on polegać z grubsza na tym, że konstruktorzy dwudziestowiecznych (z dzisiejszego punktu widzenia bardzo prymitywnych) procesorów dla oszczędności pamięci tak je zaprogramowali, że rozpoznawały one rok tylko po dwóch cyfrach stojących w rzędach dziesiątek i więc rok 1999 był dla procesorów rokiem 99, to rok 2000 miał być rokiem zerowym. Informatycy przewidywali więc globalny samoczynny reset wszystkiego, co jest sterowane procesorami. Nikt nie potrafił wtedy udzielić rzetelnych wyjaśnień na temat skutków tego zjawiska, na przykład czy komputery starszej generacji w bankach po wyzerowaniu się roku nie wyzerują również stanu kont klientów. Okazało się, że z chwilą wybicia roku 2000 nie odnotowano poważniejszych zakłóceń w działaniu a początek końca na BałkanachW 1999 roku na złowieszcze przewidywania o milenijnej pluskwie nałożyły się doniesienia o tym, że część badaczy pism Nostradamusa twierdzi, że w lipcu na Bałkanach miała zacząć się III wojna światowa i doprowadzić w konsekwencji do samounicestwienia ludzkości. Przepowiednia wydawała się realna w obliczu narastającego kryzysu między Serbią a Kosowem i rozpoczętej 24 marca operacji NATO „Allied Force". Była ona skierowana przeciwko Serbom dokonującym czystek etnicznych w tej wówczas serbskiej prowincji zamieszkałej głównie przez na Serbię, znaczone ofiarami w ludziach, wielkimi stratami materialnymi i pogłębieniem katastrofy humanitarnej w Kosowie, nie okazały się na szczęście zarzewiem globalnego konfliktu. Kolejna wersja końca świata nie sprawdziła wieszczy jubileusz potopuNastępna wizja pojawiła się po jedenastu latach, ale na krótko. Oto amerykańskie prywatne radio Family, nadające przez internet w 48 językach i należące do bajecznie bogatego Harolda Campinga uznawanego za przywódcę sekty i samozwańczego proroka, podało, że koniec świata nastąpi 21 października 2011 roku. Posługiwało się przy tym skomplikowanym wyliczeniem dowodzącym, że tego dnia mija dokładnie siedem tysięcy lat po tym, jak Bóg zesłał na ziemię dobie internetu wiadomość ta obiegła media na całym świecie, ale nie wywołała tak poważnych skutków politycznych i gospodarczych, jak choćby pluskwa milenijna. Sam Harold Camping po tym, jak jego proroctwo nie spełniło się, zaczął unikać wystąpień publicznych i kontaktów z mediami. Po dwóch latach naprawdę wierzył w kalendarz MajówPoważniejsze skutki miało historyczne proroctwo Majów wieszczące, że koniec świata nastąpi 22 grudnia 2012 roku. Poprzedni dzień był bowiem ostatnią datą w ich kalendarzu. Po niej nie było już nic. Majowie przewidywali, że po tym, jak skończy się ich kalendarz, Słońce otrzyma silny impuls z wnętrza galaktyki, zmieni swoją pozycję i wywoła serię katastrof naturalnych na proroctwo było znane na całym świecie i wielu ludzi w nie szczerze wierzyło. A w każdym razie przyznawało się do tego ankieterom. Oto ośrodek badania opinii Ipsos Global w marcu 2012 roku przeprowadził w dwudziestu krajach sondaż na temat końca Majów przez niektórych była traktowana poważnieWedług wyników tych badań co siódmy ankietowany obawiał się, że koniec świata nastąpi za jego życia. Co dziesiąty wierzył w przepowiednię Majów. Co dwunasty zaś odczuwał z tego powodu niepokój lub strach. Badania Ipsos Global objęły również Polskę. Wykazały, że w naszym kraju w realność przepowiedni Majów wierzyło dwanaście procent ankietowanych, czyli w przybliżeniu jeden na ośmiu w tamtym czasie ktoś wydał ogólnonarodową komendę: "Do ośmiu odlicz!", to kto wie, czy odzew "Osiem!" nie padłby z ust generała Stanisława Kozieja bądź któregoś z pozostałych ówczesnych członków Biura Bezpieczeństwa Narodowego. Kto w BBN choć przez chwilę dopuścił możliwość, że koniec świata według Majów to poważne zagrożenie o charakterze kryzysowym? Nie wiadomo. Faktem jest, że urzędnicy Biura Bezpieczeństwa Narodowego przez chwilę zastanawiali się, czy aby nie uruchomić programu prognozowania na wypadek końca świata. Ostatecznie jednak uznali, że jest to mało prawdopodobny scenariusz. Od pomysłu Koziej indagowany w grudniu 2012 roku przez radio RMF FM zaświadczył całym swoim autorytetem:- Jeżeli idzie o koniec świata, może w jakimś końcu świata będzie koniec świata. Nie wiem. W każdym razie w Polsce nie będzie - obiecał były szef Biura Bezpieczeństwa Narodowego i na razie przepowiednia Kozieja jest widzi odległą perspektywę, o ile …Koniec świata pozostaje w kręgu zainteresowania nie tylko wierzeń religijnych czy starożytnych przepowiedni. Interesuje się nim również nauka. Astronomia stoi na stanowisku, że życiodajne Słońce nie jest wieczne i kiedyś się wypali. Ma to nastąpić za około pięć miliardów lat. Słońce stanie się wtedy tzw. czerwonym olbrzymem - na poły wygasłą gwiazdą w schyłkowym etapie ewolucji. Śmierć Słońca będzie znaczona jego wielką opuchlizną. Powiększy się ono tak bardzo, że sięgnie orbity Ziemi i wchłonie naszą miliardów lat to jednak szmat czasu. Całkiem zasadne wydaje się więc pytanie, czy życie na Ziemi przetrwa aż pięć miliardów lat. Popularyzator astronomii Karol Wójcicki z serwisu "Z głową w gwiazdach" mówi nam, że w międzyczasie może dojść do innych oczekiwanych i nieoczekiwanych zdarzeń, które mogą spowodować zagładę życia na Ziemi. Może to być zmiana aktywności Słońca, która doprowadzi do gwałtownych zmian klimatycznych, albo kolizja z jakimś ciałem kosmicznym, którego orbita w bliżej nieokreślonej przyszłości znajdzie się na kolizyjnym kursie z dwóch ciał niebieskich / Wideo: NASA/NASA Naukowcy są obecnie w stanie przewidzieć i wyliczyć datę oraz prawdopodobieństwo ewentualnej kosmicznej kolizji z udziałem Ziemi. Przeprowadza się już nawet ćwiczenia i symulacje. Jesienią ubiegłego roku zrobiły to wspólnie w Stanach Zjednoczonych Amerykańska Agencja Kosmiczna NASA i Federalna Agencja Zarządzania Kryzysowego ćwiczeniami agencje chcą uspokoić obywateli i zapewnić im bezpieczeństwo. Chcą pokazać, że gromadzenie, analizowanie i udostępnianie danych o kolizji będzie miało wpływ na Ziemię. - Bardzo ważne jest, aby wykonywać ćwiczenia takiego rodzaju. Jest małe prawdopodobieństwo, ale konsekwencje mogą być ogromne - mówił dziennikarzom Craig Fugate, administrator NASA podkreślał zaś w swoim wystąpieniu, że prędzej czy później ludzkość będzie musiała zmierzyć się z zagrożeniem znanym dotąd z katastroficznego filmu fabularnego "Armageddon".- To nie jest kwestia, czy, ale kiedy (!) będziemy radzić sobie z taką sytuacją - uważa Thomas Zurbuchen, dyrektor misji naukowych w NASA. Przyznał przy tym, że jedyne, co mogą zrobić ludzie w przypadku takiej kosmicznej kolizji, to... łagodzić skutki - o ile w Ziemię uderzy na tyle małe ciało niebieskie, że spowoduje "tylko" powodzie, pożary, trzęsienia ziemi, zapylenie atmosfery. Bo w przypadku zderzenia z czymś większym należy się liczyć z całkowitą zagładą szczęście prawdopodobieństwo tego ostatecznego scenariusza jest, zdaniem uczonych, niewielkie. Dołącz do innych i śledź tego wykonawcę Scrobbluj, szukaj i odkryj na nowo muzykę z kontem Hmm, wygląda na to, że niewiele wiemy o tym wykonawcy. Czy możesz nam z nim pomóc? Dodaj obrazek Rozpocznij wiki Otaguj wykonawcę Najpopularniejsze utwory Statystyki scroblowania Ostatni trend odsłuchiwania Dzień Słuchaczy Wtorek 1 Luty 2022 0 Środa 2 Luty 2022 0 Czwartek 3 Luty 2022 0 Piątek 4 Luty 2022 0 Sobota 5 Luty 2022 0 Niedziela 6 Luty 2022 0 Poniedziałek 7 Luty 2022 0 Wtorek 8 Luty 2022 0 Środa 9 Luty 2022 0 Czwartek 10 Luty 2022 0 Piątek 11 Luty 2022 0 Sobota 12 Luty 2022 0 Niedziela 13 Luty 2022 0 Poniedziałek 14 Luty 2022 0 Wtorek 15 Luty 2022 0 Środa 16 Luty 2022 0 Czwartek 17 Luty 2022 0 Piątek 18 Luty 2022 0 Sobota 19 Luty 2022 0 Niedziela 20 Luty 2022 0 Poniedziałek 21 Luty 2022 0 Wtorek 22 Luty 2022 0 Środa 23 Luty 2022 0 Czwartek 24 Luty 2022 0 Piątek 25 Luty 2022 0 Sobota 26 Luty 2022 0 Niedziela 27 Luty 2022 0 Poniedziałek 28 Luty 2022 0 Wtorek 1 Marzec 2022 0 Środa 2 Marzec 2022 0 Czwartek 3 Marzec 2022 0 Piątek 4 Marzec 2022 0 Sobota 5 Marzec 2022 0 Niedziela 6 Marzec 2022 0 Poniedziałek 7 Marzec 2022 0 Wtorek 8 Marzec 2022 0 Środa 9 Marzec 2022 0 Czwartek 10 Marzec 2022 0 Piątek 11 Marzec 2022 0 Sobota 12 Marzec 2022 0 Niedziela 13 Marzec 2022 0 Poniedziałek 14 Marzec 2022 0 Wtorek 15 Marzec 2022 0 Środa 16 Marzec 2022 0 Czwartek 17 Marzec 2022 0 Piątek 18 Marzec 2022 0 Sobota 19 Marzec 2022 0 Niedziela 20 Marzec 2022 0 Poniedziałek 21 Marzec 2022 0 Wtorek 22 Marzec 2022 0 Środa 23 Marzec 2022 0 Czwartek 24 Marzec 2022 0 Piątek 25 Marzec 2022 0 Sobota 26 Marzec 2022 0 Niedziela 27 Marzec 2022 0 Poniedziałek 28 Marzec 2022 0 Wtorek 29 Marzec 2022 0 Środa 30 Marzec 2022 0 Czwartek 31 Marzec 2022 0 Piątek 1 Kwiecień 2022 0 Sobota 2 Kwiecień 2022 0 Niedziela 3 Kwiecień 2022 0 Poniedziałek 4 Kwiecień 2022 0 Wtorek 5 Kwiecień 2022 0 Środa 6 Kwiecień 2022 0 Czwartek 7 Kwiecień 2022 0 Piątek 8 Kwiecień 2022 0 Sobota 9 Kwiecień 2022 0 Niedziela 10 Kwiecień 2022 0 Poniedziałek 11 Kwiecień 2022 0 Wtorek 12 Kwiecień 2022 0 Środa 13 Kwiecień 2022 0 Czwartek 14 Kwiecień 2022 0 Piątek 15 Kwiecień 2022 0 Sobota 16 Kwiecień 2022 0 Niedziela 17 Kwiecień 2022 0 Poniedziałek 18 Kwiecień 2022 0 Wtorek 19 Kwiecień 2022 0 Środa 20 Kwiecień 2022 0 Czwartek 21 Kwiecień 2022 0 Piątek 22 Kwiecień 2022 0 Sobota 23 Kwiecień 2022 0 Niedziela 24 Kwiecień 2022 0 Poniedziałek 25 Kwiecień 2022 0 Wtorek 26 Kwiecień 2022 0 Środa 27 Kwiecień 2022 0 Czwartek 28 Kwiecień 2022 0 Piątek 29 Kwiecień 2022 0 Sobota 30 Kwiecień 2022 0 Niedziela 1 Maj 2022 0 Poniedziałek 2 Maj 2022 1 Wtorek 3 Maj 2022 0 Środa 4 Maj 2022 0 Czwartek 5 Maj 2022 0 Piątek 6 Maj 2022 0 Sobota 7 Maj 2022 0 Niedziela 8 Maj 2022 0 Poniedziałek 9 Maj 2022 0 Wtorek 10 Maj 2022 0 Środa 11 Maj 2022 0 Czwartek 12 Maj 2022 0 Piątek 13 Maj 2022 0 Sobota 14 Maj 2022 0 Niedziela 15 Maj 2022 0 Poniedziałek 16 Maj 2022 0 Wtorek 17 Maj 2022 0 Środa 18 Maj 2022 0 Czwartek 19 Maj 2022 0 Piątek 20 Maj 2022 0 Sobota 21 Maj 2022 0 Niedziela 22 Maj 2022 0 Poniedziałek 23 Maj 2022 0 Wtorek 24 Maj 2022 0 Środa 25 Maj 2022 0 Czwartek 26 Maj 2022 0 Piątek 27 Maj 2022 0 Sobota 28 Maj 2022 0 Niedziela 29 Maj 2022 0 Poniedziałek 30 Maj 2022 0 Wtorek 31 Maj 2022 0 Środa 1 Czerwiec 2022 0 Czwartek 2 Czerwiec 2022 0 Piątek 3 Czerwiec 2022 0 Sobota 4 Czerwiec 2022 0 Niedziela 5 Czerwiec 2022 0 Poniedziałek 6 Czerwiec 2022 0 Wtorek 7 Czerwiec 2022 0 Środa 8 Czerwiec 2022 0 Czwartek 9 Czerwiec 2022 0 Piątek 10 Czerwiec 2022 0 Sobota 11 Czerwiec 2022 0 Niedziela 12 Czerwiec 2022 0 Poniedziałek 13 Czerwiec 2022 0 Wtorek 14 Czerwiec 2022 0 Środa 15 Czerwiec 2022 1 Czwartek 16 Czerwiec 2022 0 Piątek 17 Czerwiec 2022 0 Sobota 18 Czerwiec 2022 0 Niedziela 19 Czerwiec 2022 0 Poniedziałek 20 Czerwiec 2022 0 Wtorek 21 Czerwiec 2022 0 Środa 22 Czerwiec 2022 0 Czwartek 23 Czerwiec 2022 0 Piątek 24 Czerwiec 2022 0 Sobota 25 Czerwiec 2022 0 Niedziela 26 Czerwiec 2022 0 Poniedziałek 27 Czerwiec 2022 0 Wtorek 28 Czerwiec 2022 0 Środa 29 Czerwiec 2022 0 Czwartek 30 Czerwiec 2022 0 Piątek 1 Lipiec 2022 0 Sobota 2 Lipiec 2022 0 Niedziela 3 Lipiec 2022 0 Poniedziałek 4 Lipiec 2022 0 Wtorek 5 Lipiec 2022 0 Środa 6 Lipiec 2022 0 Czwartek 7 Lipiec 2022 0 Piątek 8 Lipiec 2022 0 Sobota 9 Lipiec 2022 0 Niedziela 10 Lipiec 2022 0 Poniedziałek 11 Lipiec 2022 0 Wtorek 12 Lipiec 2022 0 Środa 13 Lipiec 2022 0 Czwartek 14 Lipiec 2022 0 Piątek 15 Lipiec 2022 0 Sobota 16 Lipiec 2022 0 Niedziela 17 Lipiec 2022 0 Poniedziałek 18 Lipiec 2022 0 Wtorek 19 Lipiec 2022 0 Środa 20 Lipiec 2022 0 Czwartek 21 Lipiec 2022 0 Piątek 22 Lipiec 2022 0 Sobota 23 Lipiec 2022 0 Niedziela 24 Lipiec 2022 0 Poniedziałek 25 Lipiec 2022 0 Wtorek 26 Lipiec 2022 0 Środa 27 Lipiec 2022 0 Czwartek 28 Lipiec 2022 0 Piątek 29 Lipiec 2022 0 Sobota 30 Lipiec 2022 0 Niedziela 31 Lipiec 2022 0 Poniedziałek 1 Sierpień 2022 0 Nachodzące wydarzenia Czy masz jakieś zdjęcia tego wykonawcy? Dodaj zdjęcie Aktualności API Calls 13 maja 1981 r. o godz. na placu Św. Piotra w Rzymie postrzelony został Papież Jan Paweł II. O tej samej porze przed 64 laty Matka Boska po raz pierwszy pokazała się dzieciom w Fatimie. W czasie objawienia przekazała pastuszkom trzy tajemnice. Interpretacja ostatniej z nich do dziś rodzi wątpliwości. Wielu uważa, że Matka Boska zapowiedziała w niej zamach na życie Ojca Świętego. Źródło: AFP13 maja 1917 r. troje kuzynów, 10-letnia Łucja, 7-letnia Hiacynta i 9-letni Franciszek, wybrało się na przechadzkę do doliny Cova. Gdy dzieci bawiły się pod wielkim drzewem, ich oczom ukazała się Matka Boska. Mali pastuszkowie opowiadali później, że Pani miała na sobie płaszcz wyszywany złotem, a w ręku różaniec z pereł ze złotym krzyżem. Wyglądała na 18 lat. Od tej pory dzieci widywały ją 13. dnia każdego miesiąca, przez pół październiku na miejsce objawień przybyło za nimi 70 tys. ludzi, zwabionych ciekawością i obietnicą „cudu”. Źródła podają, że był to pochmurny, deszczowy dzień. W pewnym momencie wyjrzało słońce. Było blade i nie raziło w oczy. Wirowało wokół własnej osi. Jego promienie, mieniące się kolorami tęczy, padały na całą okolicę. Nagle słońce zanurkowało w tłum, po czym wróciło na swoje miejsce. Jedna chwila wystarczyła, aby osuszyć błoto i przemoczone ubrania zebranych. Kilka lat później dwoje z trojga dzieci zachorowało i zmarło, a najstarsza Łucja wstąpiła do zakonu karmelitek. W czasie jej życia Matka Boska ukazywała się jej jeszcze kilkukrotnie. Siostra Łucja zmarła 13 lutego 2005 r. w wieku 97 dusze i demonyW 1917 r. w czasie swoich objawień w pobliżu Fatimy Matka Boska przekazała dzieciom trzy tajemnice. Pierwsze dwie, które siostra Łucja spisała 31 sierpnia 1941 r., zawierają wezwanie do nawrócenia i do nabożeństwa do Niepokalanego Serca Maryi, potępiają ateizm i zapowiadają nawrócenie tajemnica była wizją piekła. Oczom dzieci ukazało się morze ognia. W pożarze zanurzone były demony i dusze, które wyglądały jak przezroczyste, płonące, czarne lub brunatne węgle. Dusze miały ludzką postać. ”Demony miały straszne i obrzydliwe kształty wstrętnych, nieznanych zwierząt, lecz i one były przejrzyste i czarne” – pisała siostra Łucja. Towarzyszyło im bolesne wycie i jęki rozpaczy. Dzieci były przerażone.„Widzieliście piekło, dokąd idą dusze biednych grzeszników” – oznajmiła dzieciom Matka Boska. Powiedziała, że jeśli ludzie nie przestaną obrażać Boga, on ukaże ich wojną, głodem, prześladowaniami Kościoła i Ojca Świętego. Wtedy przybędzie ona, żeby temu zapobiec. Zażąda poświęcenia Rosji jej Niepokalanemu Sercu i ofiarowania Komunii św. w pierwsze soboty na zadośćuczynienie. „Jeżeli ludzie me życzenia spełnią, Rosja nawróci się i zapanuje pokój, jeżeli nie, Rosja rozszerzy swoje błędne nauki po świecie, wywołując wojny i prześladowania Kościoła” – relacjonowała wizję siostra Łucja. „Dobrzy będą męczeni, Ojciec Święty będzie bardzo cierpieć, wiele narodów zostanie zniszczonych, na koniec zatriumfuje moje Niepokalane Serce. Ojciec Święty poświęci mi Rosję, która się nawróci, a dla świata nastanie okres pokoju.”Strzały atakiem na wiarę?Trzecią tajemnicę, na polecenie biskupa Leirii, Łucja spisała 3 stycznia 1944 roku. Według wielu znalazła się w niej zapowiedź zamachu na życie Papieża. Kościół postanowił ujawnić ją wiernym dopiero w 2000 r. W czasie trzeciej wizji dzieci z Fatimy zobaczyły biskupa odzianego w biel oraz wielu innych biskupów, kapłanów, zakonników i zakonnic, którzy wchodzili na stromą górę, na której szczycie znajdował się wielki krzyż. ”Ojciec Święty, zanim tam dotarł, przeszedł przez wielkie miasto w połowie zrujnowane i na poły drżący, chwiejnym krokiem, udręczony bólem i cierpieniem, szedł modląc się za dusze martwych ludzi, których ciała napotykał na swojej drodze” – opisywała wizję siostra Łucja.„Doszedłszy do szczytu góry, klęcząc u stóp wielkiego krzyża, został zabity przez grupę żołnierzy, którzy kilka razy ugodzili go pociskami z broni palnej i strzałami z łuku i w ten sam sposób zginęli jeden po drugim inni biskupi, kapłani, zakonnicy i zakonnice oraz wiele osób świeckich, mężczyzn i kobiet różnych klas i pozycji.”Zanim tajemnica została ujawniona, znające ją osoby zapewniały, że dotyczy tylko wiary oraz niebezpieczeństw, które zagrażają wierze i życiu chrześcijanina. Sama siostra Łucja pisała w liście do Jana Pawła II, już po zamachu na jego życie, że jeśli nie widzieliśmy całkowitego wypełnienia ostatniej części proroctwa, to widzimy, że wielkimi krokami powoli zbliżamy się do niego. Osoby, które miały kontakt z ostatnią tajemnicą fatimską przed jej upublicznieniem, rozumiały ją w sposób symboliczny, jako wizję upadku wiary w ta zakłada, że pierwszy fragment wizji – zrujnowane miasto i martwi ludzie, których w swojej wędrówce mija Ojciec Święty – odnosi się do świata świeckiego, który zostaje kompletnie unicestwiony, zanim dojdzie do ataku na Kościół. Fragment ten odpowiada sytuacji w chrześcijańskim świecie w XX wieku, kiedy to proces rewolucji zniszczył prawie wszystkie państwa katolickie. Potem jednak ten sam kryzys ogrania także Kościół. Jeśli kule i strzały interpretować jako atak na wiarę, to z wizji wynika, że wiara samego nawet Papieża zostanie nie tylko zaatakowana, ale i przepowiedniaNowa interpretacja pojawiła się już po ujawnieniu tajemnicy wiernym. Uwzględniła próbę zastrzelenia Ojca Świętego 13 maja 1981 r. przez zamachowca Turka Mehmeta Alego Agcę. Wielu wiernych zaczęło postrzegać wizję dzieci z Fatimy jako reportaż, którego elementy nie mają charakteru symbolicznego, ale są dosłownym opisem zdarzeń. Centralny moment wizji odnieśli do zamachu na Jana Pawła II - tam ktoś strzela, tu ktoś strzela, tam kula leci, tu kula leci. Jednak sam trzon wywodu nie do końca się zgadza, bo Jan Paweł II nie został zabity, a postrzelony, i nie przez grupę żołnierzy, ale przez jednego zamachowca.”Doznałem wówczas śmiertelnego zagrożenia życia i cierpienia, a równocześnie wielkiego miłosierdzia Bożego. Za przyczyną Matki Bożej Fatimskiej życie zostało mi na nowo darowane”- wspominał dzień zamachu Jan Paweł II. „Fakt, iż "macierzyńska dłoń" zmieniła bieg śmiertelnego pocisku, jest tylko jeszcze jednym dowodem na to, że nie istnieje nieodwołalne przeznaczenie, że wiara i modlitwa to potężne siły, które mogą oddziaływać na historię, i że ostatecznie modlitwa okazuje się potężniejsza od pocisków, a wiara od dywizji". Do zamachu wrócił Papież także w swoim testamencie. Napisał, że po nim jeszcze głębiej poczuł, iż całkowicie znajduje się w bożych jakość naszego artykułu:Twoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści. Czwartek, 24 kwietnia 2014 (08:00) 18 maja 1920 roku - tego dnia przychodzi na świat przyszły papież. Karol Wojtyła urodził się w Wadowicach i tam spędził swoje dzieciństwo oraz wczesną młodość. Gdy mały Lolek ma 9 lat, umiera jego matka, 3 lata później - jego brat. Od tej pory zostaje sam z ojcem. Wadowice, ulica Kościelna 7 (dawniej Rynek 2, m. 4), niepozorna kamienica, należąca niegdyś do Żyda - Chaima Bałamutha, stojąca między dwiema innymi. To właśnie tu 18 maja 1920 roku urodził się Karol Wojtyła - przyszły papież Jan Paweł też spędził lata swojego dzieciństwa i wczesnej młodości. Gdy Karola Wojtyła miał dziewięć lat, umarła jego matka - Emilia z Kaczorowskich. Trzy lata później - w 1932 roku, zmarł brat Karola - Edmund, który był lekarzem i zaraził się od pacjentki chorej na szkarlatynę podczas epidemii tej choroby. Od tej pory Karol Wojtyła został sam z ojcem. Na jego przyszłe życie będą jednak miały wpływ pragnienia zmarłej matki. Emilia Wojtyłowa chciała bowiem, by jeden z jej synów został lekarzem, a drugi księdzem. W obu przypadkach jej pragnienie się ziściło. Nie doczekała jedynie wyświęcenia drugiego z nich na sierpniu 1938 roku, już po uzyskaniu świadectwa dojrzałości w wadowickim gimnazjum im. Marcina Wadowity, Karol Wojtyła przeniósł się wraz z ojcem do Krakowa. Tam w październiku rozpoczął studia polonistyczne na Wydziale Filologicznym Uniwersytetu Jagiellońskiego. Wybuch II wojny światowej i zamknięcie Uniwersytetu Jagiellońskiego przez hitlerowskiego okupanta powoduje, że Karol Wojtyła przerywa naukę i w 1940 roku rozpoczyna pracę jako robotnik w krakowskich kamieniołomach należących do Zakładów Chemicznych "Solvay" w Borku Fałęckim pod tego okresu jest jeden z jego pierwszych utworów literackich, poemat "Kamień i bezmiar", podpisany pseudonimem Andrzej Jawień. 18 lutego 1941 roku umiera jego ojciec, Karol Wojtyła senior. Zahartowany przez doświadczenia wczesnej młodości, młody Karol mężnie znosi ten ciężar. Być może jednak w przyzwyczajeniu się do nowej rzeczywistości - samodzielnego życia bez obojga rodziców, pomógł Wojtyle szereg zajęć, których się okupacji wraz z innymi mieszkańcem Wadowic, Mieczysławem Kotlarczykiem, organizuje w Krakowie konspiracyjny Teatr Rapsodyczny. Jest jednym z pierwszych jego aktorów i reżyserów. W repertuarze znajdują się adaptacje dzieł wybitnych polskich klasyków. W 1942 roku wstępuje do konspiracyjnego Arcybiskupiego Seminarium Duchownego w Krakowie, studiując równocześnie filozofię na tajnym Wydziale Teologicznym Uniwersytetu 1 sierpnia 1944 roku do 18 stycznia 1945, tj. do dnia wyzwolenia Krakowa przez Armię Radziecką, ukrywa się wraz z kolegami w pałacu metropolity krakowskiego księcia kardynała Stefana Sapiehy. Rok później 1 listopada 1946 roku, po ukończeniu studiów teologicznych, Karol Wojtyła otrzymuje święcenia kapłańskie. Już następnego dnia celebruje swą mszę prymicyjną w Krypcie św. Leonarda w Katedrze na Wawelu. Kilkanaście dni później Karol Wojtyła opuszcza Polskę. Od tego momentu przez dwa lata kontynuuje studia filozoficzne w czerwca 1948 broni pracy doktorskiej: "Pojęcie wiary u św. Jana od Krzyża" w Rzymskim Uniwersytecie Dominikańskim "Angelicum". Ale aby doktorat został formalnie uznany, należało ogłosić pracę drukiem. Wojtyły nie było jednak na to stać (polskie tłumaczenie pracy doktorskiej ukazało się w 1990 r.). Przebywa również we Francji, Belgii i Holandii, prowadząc pracę duszpasterską wśród Polonii. Po powrocie do kraju w 1948 roku zostaje wikariuszem w parafii Niegowić w powiecie bocheńskim, a rok później - w parafii św. Floriana w Krakowie. 16 grudnia 1948 - promocja doktorska na podstawie pracy przedstawionej w Rzymie. W marcu 1949 Wojtyła debiutuje w "Tygodniku Powszechnym" artykułem "Mission de France" - o początkach działalności księży-robotników, inicjatywie później bardzo kontrowersyjnej. Pięć lat później habilituje się na Wydziale Teologicznym UJ na podstawie rozprawy "O możliwości zbudowania etyki katolickiej w oparciu o system Maxa Schelera", która ukazała się drukiem w 1959 roku. W 1953 roku Karol Wojtyła zostaje wykładowcą teologii moralnej i etyki społecznej w krakowskim Seminarium Duchownym, a w następnym roku rozpoczyna pracę na Wydziale Filozoficznym Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego jako kierownik Katedry i Zakładu Etyki. Trzy lata potem zostaje zastępcą profesora tej uczelni, a po roku otrzymuje docenturę. W latach 1958-1978 jest wykładowcą na KUL. 8 lipca 1958 Karol Wojtyła zostaje mianowany przez ówczesnego papieża Piusa XII krakowskim biskupem pomocniczym i - w wieku 38 lat - staje się najmłodszym członkiem Episkopatu Polski. Po śmierci abpa Eugeniusza Baziaka, 16 lipca 1962 - bp Wojtyła zostaje wikariuszem kapitulnym, czyli tymczasowym rządcą archidiecezji krakowskiej. Rok później Wojtyła zostaje arcybiskupem metropolitą krakowskim, a w czerwcu 1967 otrzymuje kapelusz kardynalski. Od października 1962 Karol Wojtyła bierze aktywny udział w pracach II Soboru Watykańskiego. Uczestniczy we wszystkich czterech sesjach, jako członek bardzo ważnej komisji soborowej opracowującej i ostatecznie redagującej tzw. "schemat XIII", czyli podstawy przyszłej konstytucji o Kościele w świecie swoich przemówieniach porusza sprawy apostolstwa świeckich, godności osoby ludzkiej, aktywności ludzkiej w świecie, wolności religijnej i ekumenizmu. Swoją aktywnością wzbudza uznanie reformatorsko nastawionych teologów zachodnich oraz papieża Pawła VI. W grudniu 1963 pielgrzymuje do Ziemi Świętej wraz z kilkudziesięcioma innymi uczestnikami Soboru. W liście do księży archidiecezji krakowskiej, opisując tę podróż, Wojtyła nazywa prawosławnych schizmatykami. Ale widać w jego słowach sympatię do nominacji papieża Pawła VI zostaje członkiem Komisji Soborowej dla Apostolstwa Świeckiego. Na nadzwyczajnym zgromadzeniu Synodu Biskupów w październiku 1969 roku przedstawia projekt dokumentu "II Nadzwyczajny Synod Biskupów o sobie", określanego powszechnie jako "dokument Wojtyły". W marcu 1976 roku, zaproszony specjalnie przez papieża, prowadzi w Watykanie doroczne rekolekcje. Był jednym z redaktorów - być może najodważniejszego w powojennej historii Episkopatu Polski - dokumentu "Orędzia biskupów polskich do ich niemieckich braci w Chrystusowym urzędzie pasterskim" w 1965 roku. Historyczne słowa: "Przebaczamy i prosimy o przebaczenie" wywołały burzę polityczną i zamęt w głowach wiernych. W lutym 1969 odwiedza obie czynne synagogi krakowskie. Rok 1978 przeszedł do historii jako rok trzech papieży: Pawła VI, Jana Pawła I i Jana Pawła II. To właśnie w tym roku po ponad 15 latach pontyfikatu zmarł pierwszy z nich. 26 sierpnia, na krótkim konklawe, 111 kardynałów wybrało na jego następcę, patriarchę Wenecji, kardynała Albino papież, który przybrał imię Jan Paweł I, zmarł 33 dni później. Trzeba było znów dokonać wyboru. Tym razem miał się on okazać bardzo ważny dla każdego Polaka. 16 października 1978 roku kolejnym papieżem został bowiem właśnie Polak, metropolita krakowski, kardynał Karol Wojtyła - Jan Paweł II. Wyboru dokonano zgodnie z przepisami wybrano, bo był znany z prac na Soborze Watykańskim II i na synodach, stąd też kardynałowie wybrali go jako najlepiej przygotowanego do zadań pasterza Kościoła powszechnego. Pontyfikat Jana Pawła II charakteryzował się przede wszystkim żelazną wolą przywrócenia osobowości Kościołowi katolickiemu po latach kryzysu, jaki nastąpił po Soborze Watykańskim II. Za jedno z najważniejszych zadań papież uznawał też wysłuchanie głosu biednych i zepchniętych na margines, ochronę praw człowieka wszędzie tam, gdzie są one deptane, a także wspieranie powszechnego systemu wartości etycznych, według tradycyjnej nauki Kościoła. Zdecydowana postawa Jana Pawła II w dziedzinie moralności, zwłaszcza w kwestiach rodziny, obrony życia ludzkiego od chwili poczęcia aż do naturalnej śmierci i potępienie eksperymentów genetycznych, spotykała się niejednokrotnie z kontestacją, głównie wśród elit politycznych. W krajach, które odwiedzał, papież był natomiast zwykle entuzjastycznie witany przez młodzież. Bardzo często podkreślało się, że wybór Polaka na papieża, a następnie działalność Jana Pawła II, w dużej mierze przyczyniły się do obalenia komunizmu w Europie Środkowej oraz do powrotu wolności i demokracji w tym regionie Jana Pawła II trwał 27 lat, uważa się, że był jednym najważniejszych w historii Kościoła. Zakończył się 2 kwietnia 2005 roku. Chcesz sprawdzić swoją wiedzę o Janie Pawle II? Rozwiąż nasz test Fronda a za nią Radio Maryja opublikowały „orędzie siostry Łucji” - przepowiednię, według której świat czekają kataklizmy i III wojna światowa, z których tylko Polska wyjdzie obronną ręką. Skąd nagła popularność tej dziwacznej wizji, która jak wirus rozprzestrzenia się w internecie? Według rzekomych słów siostry Łucji, zakonnicy, która jako dziewczynka miała być świadkiem objawień Maryi w Fatimie, świat czeka III wojna światowa. W czasie wojennej zawieruchy Polska znowu zostanie zaatakowana z dwóch stron – chrapkę na jej ziemię będą mieć zarówno Niemcy jak i Rosjanie. Na szczęście będzie „jedynym narodem, który wyjdzie z tej katastrofy cało, (...) chroniona przez Miłosierdzie Boże”. Wojna to jednak nie jedyna katastrofa, która spadnie na świat. Nie obejdzie się bez kataklizmów i klęsk żywiołowych. „Wybuchy Etny i innych wulkanów spowodują zaburzenia atmosferyczne, deszcze po­piołów, huragany, ulewy i powodzie. Najmniej szczęścia będą mieli Niemcy ukarane za pychę – całą powierzchnię tego kraju zaleje morze, które wtargnie aż w dolinę Renu - twierdziła siostra Łucja cytowana przez Frondę i Radio Maryja. Źródło: Newsweek_redakcja_zrodlo

przepowiednia jana pawła ii ujawniona